Festyn „Aktywna Rodzina” przy SP 4 im. św. Barbary w Lędzinach po raz kolejny udowodnił, że Polacy potrafią wszystko: kibicować dzieciom, jeść gofry jedną ręką, przyglądać się występom i konwersować ze znajomymi.
22 maja teren szkoły zamienił się w centrum rodzinnej aktywności. Były turnieje siatkówki i tenisa stołowego, gry zręcznościowe oraz konkurencje, które przypomniały wielu dorosłym, że kondycja z czasów WF-u jednak nie została na zawsze.
Nie zabrakło dmuchańców, malowania twarzy, gry w Rummikub i konkursów, podczas których można było sprawdzić zarówno refleks, jak i znajomość śląskiej gwary. Szczególne emocje wzbudził konkurs na najdziwniejszą fryzurę — fryzjerzy z okolicy podobno już analizują trendy na przyszły sezon.
Największe brawa należały jednak do przedszkolaków, które przygotowały występy artystyczne z okazji Dnia Matki i Ojca. Były piosenki, życzenia, prezenty i momenty, podczas których nawet najbardziej odporni rodzice dyskretnie wycierali oko.
Publiczność mogła również podziwiać solowe występy młodych artystek. Pola Wieczorek zachwyciła pokazem gimnastyki artystycznej, Natalia Kozioł porwała widzów tańcem nowoczesnym, Alicja Latocha oczarowała śpiewem, a Kinga Poloczek i Nadia Myalska udowodniły, że scena zdecydowanie nie jest im straszna. Na deskach pojawiła się także Karolina Szula wraz z panem Fraciszkiem Moskwą – zdobywczyni Nagrody Specjalnej podczas XXXI Festiwalu Folklorystycznego w Miedźnej. Można śmiało powiedzieć, że szkolny festyn miał momentami poziom programu „Mam talent”, tylko z lepszym jedzeniem i mniejszą liczbą reklam.
Na scenie pojawił się także zespół śpiewaczy „Goławioki”, który przypomniał wszystkim, że regionalne utwory wciąż potrafią rozruszać publiczność lepiej niż niejeden wakacyjny hit z radia.
W trakcie festynu wręczono również nagrody przedszkolakom biorącym udział w miejskim konkursie „Moje miasto Lędziny zamknięte w lapbooku”. Trzeba przyznać, że kreatywność najmłodszych potrafi czasem zawstydzić nawet dorosłych próbujących złożyć mapę z IKEI.
Wśród gości obecni byli Burmistrz Miasta Lędziny oraz radni miasta i powiatu, którzy mogli na własne oczy przekonać się, że szkolny festyn to wydarzenie, podczas którego równie ważne są występy, integracja i dobra zabawa… jak zdobycie ostatniego kawałka ciasta.
A skoro o odporności mowa — gastronomia również stanęła na wysokości zadania. Prażoki, krupnioki, pieczone kiełbaski, kręcone ziemniaczki, swojskie ciasta, lemoniada, lody, popcorn i gofry skutecznie sprawiły, że nikt nie opuścił festynu głodny. Wręcz przeciwnie.
Dziękujemy wszystkim, którzy współtworzyli to wydarzenie, zwłaszcza sponsorom, na których życzliwość i wsparcie zawsze możemy liczyć. Bo „Aktywna Rodzina” to nie tylko nazwa festynu, to także sztuka współtworzenia wydarzenia na którym wszyscy świetnie się bawią.